czwartek, 5 listopada 2009

Śmieciowisko w nowych komputerach

Wiele osób narzeka na bardzo powolne działanie systemu Windows w nowych komputerach. Najczęściej narzekania dotyczą systemu Windows Vista chociaż inne wersje tego systemu wykazują podobne problemy. Serwis DailyTech zamieścił artykuł wyjaśniający przyczyny tego stanu rzeczy. Otóż winą obarcza producentów komputerów zaśmiecających je zbędnymi ale pamięcio- i dyskożernymi aplikacjami. Zgadza się to z moimi obserwacjami. Na każdym nowym komputerze rozpoczynam przygotowanie stanowiska do pracy od usuwania zbędnych śmieci. Większość komputerów jakie do mnie trafiały miało 30-dniową wersję Microsoft Office (wiem, wiem, wymóg Microsoftu), Microsoft toolbar, Google Picasa, Google toolbar, Symantec(Norton) Internet Security, Adobe Reader w wersji angielskiej (w komputerze sprzedawanym na terenie Polski) i inne. Absurdem jest, że więcej czasu potrzebowałem na odinstalowanie śmiecia niż na instalację aplikacji z których korzystam. Niestety sama deinstalacja programów nie zawsze załatwia sprawę – z reguły pozostają na dysku jakieś śmieci. Jeżeli ktoś ma możliwość najlepiej zainstalować czyściutki system bez jakichkolwiek dodatków, ale dostawcy komputerów nie zawsze dostarczają płyty, uważając partycję ratunkową za wystarczającą. Płyta/partycja producenta sprzętu najczęściej automatycznie dokłada całe darmowe śmieciowisko. Żeby jeszcze bardziej utrudnić życie użytkownikom wypalenie płyt przez dostarczone wraz z komputerem kreatory jest bardzo czasochłonne ze względu na konieczność użycia od kilku do nawet kilkunastu!!! płyt CD (taką niespodziankę sprawił mi jeden z laptopów – 4 DVD lub *naście CD) a osoby żądające dostarczenia tych płyt muszą liczyć się z opłatą za nośnik. Można oczywiście użyć płyty pochodzącej z innego źródła. I tutaj napotkamy kolejny problem – ta operacja może nie udać się ze względu na niezgodność kluczy aktywacyjnych.

0 komentarze:

Prześlij komentarz